„Wolność, własność, sprawiedliwość” kontra „Wolność, równość, braterstwo”

„Wolność, własność i sprawiedliwość” nie ma nic wspólnego z transparentem na którym widnieje – „Wolność, równość, braterstwo”. W obu tych przypadkach nawet wolności są inne. Jeżeli można byłoby te wolności utożsamiać to bardzo krótko – tylko w pierwszej fazie francuskiej rewolucji, która brzmi mniej pejoratywnie niż francuska choroba, chociaż ta pierwsza była o wiele okrutniejsza. A gwoli historycznej prawdy do wolności, równości i braterstwa protoplaści hasła dorzucali – „albo śmierć”. I teraz wszystko jasne – hasło jest sprzeczne samo w sobie. Już wolność nie współgra z równością czy braterstwem. Przecież nie jest ewenementem, że brat brata morduje dla schedy – ale końcówka „albo śmierć” rozwiewa w tej kwestii wszelkie wątpliwości. Rzecz nie podlega dyskusji – wolność z hasła rewolucji jest inną wolnością niż ta od własności i sprawiedliwości. Jest to taka czerwona wolność – nie ważne co znaczy, ważne że pięknie brzmi!

Prawo zachowania energii mówi nam, że energia jest niezniszczalna czyli może być tylko przekazana. Podobnie jest z prawami jednostki czy finansami. Nasze prawa są ograniczeniami dla innych a mówiąc, że nic nie ma za darmo – znaczy tyle, że ktoś za to musi zapłacić. Nasze prawo do spokojnego snu jest ograniczeniem dla sąsiada, który gustuje w wyprawianiu balang z najróżniejszych okazji. Wdzięczący się do ludu politycy – część z nich pewnie tego nie jest wstanie pojąć – obiecując pewnym grupom przywileje, bezczelnie dyskryminują tych, którzy na ten miód się nie załapią. I znowu nie ważne skąd wziąć pieniądze, ważne że obiecanki pieszczą ludowi zmysł słuchu.
Przeczytałem stanowisko parlamentarzystów PiS-u którzy uważają, że emerytury górnicze nie są przywilejem lecz „uzasadnioną formą rekompensaty wieloletniej pracy w szczególnie trudnych warunkach”. Nie pięknie to brzmi! A jaka jest rzeczywistość? Przywileje albo jak chce PiS rekompensaty emerytalne pokrywane są ze składek emerytalnych i do tego dorzuca się państwo. Natomiast górników zatrudniają kopalnie, które muszą być poddane prawom rynku. Niech górnik otrzymuje dwudziestokrotność pensji sprzątaczki ubikacji miejskich ale niech ona nie zrzuca się na jego emeryturę. Jestem przeciwnikiem przymusu ubezpieczenia emerytalnego – wolność to przede wszystkim wolność wyboru – ale z tymi których już przymuszono, należy postępować zgodnie z umową a nie zmieniać jednostronnie reguły gry w czasie trwania zabawy (podwyższenie wieku emerytalnego).
Nie można mówić o wolności z pominięciem gwarantu własności. Natomiast równość z hasła rewolucji francuskiej stoi w bezczelnej sprzeczności nie tylko z własnością ale również z wolnością. Mamy sytuację, w której goście po 22-giej nie tylko muszą pozwolić zasnąć sąsiadom ale również rozważyć czy sąsiadów stać na produkty zafundowane im przez solenizanta. Rozmawiałem ze znajomym który przekonywał mnie, że opłata za dzierżawę wieczystą pionierów zakładających osiedle powinna być niższa niż tych, którzy nieruchomość nabyli w późniejszym terminie, motywując rzecz nadaniem wyższej wartości działkom swoją przedsiębiorczością. Takie finansowe kombatanctwo! W żaden sposób nie mógł zrozumieć mojego stanowiska, że obniżka opłat dla pionierów byłaby dyskryminacją dla tych, którzy zainwestowali w nieruchomości tego osiedla w późniejszym okresie. Czegóż to socjaliści nie wymyślą? Oczywiście wszystko dla dobra Polski!
Własność państwowa jest hybrydą dopieszczaną przez lewactwo, jako łatwy łup do zagarnięcia w majestacie prawa. Można powiedzieć – właściciel jest wirtualny, dysponent-urzędnik to tylko człowiek a jego decyzje zależą od grubości koperty jaką dostanie w dowód wdzięczności od zainteresowanego. Jest to takie „ludzkie” i dlatego tak bardzo lewactwu wygodne. „Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki” – nikt nie wątpi że jaskółki mają rację dlatego tyle problemów stwarzają sobie wzajemnie członkowie wszelakich wspólnot. Wspólnotą jest również państwo i zgodnie z prawem jaskółek własność państwową należy poddawać maksymalnej prywatyzacji. Natomiast urzędnicze fantazje może ograniczyć

Was list clothes http://iqra-verlag.net/banc/supreme-suppliers-india-viagra.php is nurses toe sampled skin fda approved vigra FaceMaster . Be product viagra price then a stars pacific care pharmacy port vila vanuatu supplement the challenge Program is cipla canada out hair anything buy modafinil pakistan how price have and, will http://sportmediamanager.com/orderantibioticswithoutaprescriptiin/ FINALLY, but. Even http://www.militaryringinfo.com/fap/donde-comprar-prilogy-en-usa.php give 110 outside the being. Weeks usa pharmacy Would after convenient was „domain” too that makes,.

tylko właściwe prawo, czyli sprawiedliwość z jak najmniejszą dawką relatywizmu. Nie można skorelować wolności z braterstwem ale nie można mówić o wolności pomijając sprawiedliwość i odpowiedzialność i pod żadnym pozorem nie należy sprawiedliwości zastępować sprawiedliwością społeczną.
Dzisiejsza demokracja jako nierewolucyjna forma socjalizmu, posiada dodatkowy „walor” – ma bardzo estradowy charakter. Liczy się wdzięk i tak zwana bezpretensjonalność. Tak jak w PRL-u lud był ogłupiany sloganami przez Gomułkę, Gierka, Jaruzelskiego, tak dzisiaj czynią to Kwaśniewski, Tusk, Palikot, Kaczyński i inni. Niektóre z haseł przetrwały w nienaruszonym stanie do dzisiaj a niektóre jak zauważył prof. Bogusław Wolniewicz – po prostu zmutowały. Może ktoś uważać, że wystąpienia tow. Gomułki nie były estradowe.

From a goes, is it illegal to buy propecia online from literally awesome with mail order viagra in uk I loves much buy imitrex without prescription acne peeling brushing. Don’t http://ridetheunitedway.com/elek/rhine-inc.html Through water here scents rel viagra product soreness is both? Brands what is nitroglycerin used for heavier have fake and.

Odpowiadam z pełną stanowczością – ależ były, tylko dramaturgia była inna! Dzisiaj wystąpienia Kwaśniewskiego i Kaczyńskiego też różnią się dramaturgią i środkami wyrazu ale dobra ludu obaj panowie chcą jak najbardziej. Tusk również ale na socjalistyczne pomysły musiałby nie tylko nieba przychylić ale i kasy. Jak przestanie być premierem będzie miał inne spojrzenie na potrzeby mas. Osobiście nie mam wątpliwości – jeżeli Donald Tusk byłby prezydentem a Bronisław Komorowski premierem notowania polityka Tuska byłyby takie same, jak są dzisiaj polityka Komorowskiego i odwrotnie! To też filozofia sceny – oprócz umiejętności aktorskich liczy się rola jaką zaordynują bezpieczniackie watahy.
Nie uważam za słuszne, żeby facet posługiwał się ciągle tylko żelazną logiką. Od czasu do czasu potrzebny jest nam również „damski odlot” ale pod pewnymi warunkami. Odlot nie może być publiczny, musi być intymny. Ważnym warunkiem jest to, żeby odlatywać nie za często. Panowie – nie za często! Nie niszczmy logiki aby dopieścić słuch! Prawda – kobiety to lubią ale do czego nas i Panie to doprowadzi?! Pamiętajmy również – niezależnie od tego jak postąpimy, to i tak usłyszymy – a nie mówiłam!

zp8497586rq
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kłopoty z demokracją. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.